Po co założyłem ten blog i o czym na nim piszę. Innymi słowy odpowiedź na proste pytanie: Czy chcesz tu zaglądać?
Motywacja
- Zainteresowanie spekulacją na giełdzie
- Ambicja zapełnienia luki informacyjnej
- Tajemniczy Powód Dla Którego Ludzie Zakładają Blogi
- Chęć poszerzenia wiedzy
- Zabawa
A co za tym idzie zainteresowanie giełdą i jej okolicami jako takimi.
Mam na myśli przede wszystkim kwestię ofert domów maklerskich dla klientów indywidualnych. Któregoś razu chciałem przyjrzeć się jej bliżej i okazało się to cokolwiek niewygodne. Wydawać by się mogło, że skoro w Polsce rynek ten jest dość wąski, nie powinno być problemu ze znalezieniem jakiegoś sensownego (czytaj: dokładnego i aktualnego) ich zestawienia. Figa!
Stworzenie takiego porównania było chronologicznie pierwszym powodem, dla którego zdecydowałem się założyć blog (wtedy jeszcze myślałem o nieco węższej tematyce).
Kwestia najtrudniejsza do wytłumaczenia. Po prostu z jakiegoś psychologicznego powodu ludzie chcą pisać blogi. Skoro tak, to niech im będzie na zdrowie. Nie podejmuję się tu wyjaśnienia tego zjawiska.
Mam nadzieję, że tworząc ten blog będę miał okazję dużo się nauczyć, także od jego czytelników - jeśli oczywiście jacyś będą. :-) Wszelka krytyka (zwłaszcza konstruktywna) mile widziana!
Kto nie lubi się bawić?
Ponadto jest to dla mnie pole doświadczalne do prowadzenia eksperymentów z dwóch dziedzin nie związanych bezpośrednio z giełdą:
- E-commerce
- SEO (Search Engine Optimization)
Przejawia się to występowaniem na blogu treści reklamowych.
Tzw. pozycjonowanie stron internetowych w wyszukiwarkach, czyli takie ich optymalizowanie, by pojawiały się jak najwyżej w wynikach wyszukiwania odpowiednich słów kluczowych.
Dwóch powyższych zagadnień na blogu nie poruszam, ale one także w jakiejś części motywowały jego powstanie, dlatego wymieniam je dla porządku.
O czym piszę, a o czym nie
Generalnie nie jest to kolejny z coraz popularniejszych ostatnio blogów komentujących aktualną sytuację rynkową na GPW czy giełdach zagranicznych.
Dlatego jeśli potrzebujesz informacji na temat tego jak to spadające ceny miedzi / drożejąca ropa / rynek nieruchomości w USA / stopy procentowe / dźwięki wydobywające się z ust szefa FED-u wpływają (lub nie) na kurs posiadanych przez ciebie instrumentów finansowych, musisz poszukać innego źródła.
Nie zamierzam też raczej szczegółowo opisywać moich inwestycji. W każdym razie nie w jakiś systematyczny sposób. Powód jest związany z psychologią spekulowania na giełdzie i na pewno będzie okazja poruszyć go szerzej w przyszłości.
Jeśli natomiast ciekawią cię takie rzeczy jak na przykład
- rozwój Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie,
- regulacje giełdowe
- rynek usług maklerskich w Polsce,
- sytuacja drobnych spekulantów na polskim rynku (prawo, podatki itp.),
- literatura o inwestycjach na giełdzie,
- moje mniej lub bardziej wartościowe przemyślenia o tematyce giełdowej i okołogiełdowej (np. na temat psychologii inwestowania czy systemów transakcyjnych),
Jeśli nie, zachęcam do sprawdzenia linków do innych blogów o szeroko pojętej tematyce giełdowej, które znajdują się na dole prawej kolumny. Być może znajdziesz tam coś dla siebie. Nie ma tam twojego ulubionego blogu? Zgłoś mi to przez formularz kontaktowy - chętnie go zobaczę.
Oczywiście powyższe zasady nie są dane raz na zawsze i blog może w przyszłości ewoluować w jakimś innym kierunku, nie da się tego wykluczyć. Dla mnie samego jest to jedna wielka zagadka.

RSS





