Podatek Belki: Odcinek 5263. Muszę co poniektórych rozczarować - zamieszczony w tytule cytat pochodzi z… listopada 2005. We wspomnianym przy poprzedniej okazji serialu “Guiding Light” (produkowany od 70 lat) była kilkuodcinkowa retrospekcja w czasy wojny secesyjnej. Ja cofam się jedynie o dwa lata. Ale wątki współczesne też będą.

16 listopada 2005 na gazeta.pl pojawił się tekst z wypowiedzią ówczesnego doradcy premiera (Marcinkiewicza) Marka Zubera. A w nim cały w skowronkach Zuber mówi:

- Na sto procent od przyszłego roku nie będzie podatku od zysków z giełdy.

Na sto procent. I dalej:

- Jeśli rząd stawia na kontynuację prywatyzacji poprzez giełdę, to wszelkie ograniczenia dla inwestorów muszą być zdjęte. To, że podatku od zysków kapitałowych nie będzie od stycznia, jest już klepnięte

Wracam do tych wypowiedzi, żebyśmy wszyscy nabrali odpowiedniego dystansu do najnowszych wypowiedzi polityków.

PSL poprze likwidację podatku Belki

“Jesteśmy za maksymalnym uproszczeniem systemu podatkowego, dlatego zniesienie tego obciążenia jak najbardziej wchodzi w grę” - mówi gazecie Marek Sawicki z PSL.

To wypowiedź dla dziennika “Polska”. Jest też druga:

Wiceprezes Polskiego Stronnictwa Ludowego Janusz Piechociński zapowiadał dziś rano na antenie Radia PiN 102FM, że chciałby stworzenia obligacji zwolnionych z podatku od zysków kapitałowych.

Czyli już jakby nieco mniej optymistycznie.

Podatek od zysków kapitałowych z giełdy a podatek Belki

Przy okazji dopiero teraz uświadomiłem sobie, że niektórzy (większość?) wyraźnie rozróżniają “podatek Belki” (od zysków z lokat bankowych i obligacji) od podatku od zysków kapitałowych z giełdy.

Choć nie wszyscy - często oba podatki są w mediach utożsamiane (np. gdy mowa o opodatkowaniu zysków z funduszy). Ja w każdym razie przyzwyczaiłem się, że giełdowy też zaliczamy do “belkowizny”. Choć chyba faktycznie jest to błąd. Czy to nie Kołodko wymyślił opodatkowanie zysków z GPW?