Jak podała giełda inwestujący w 2006 roku na giełdzie inwestorzy zarobili średnio ok. 20 tysięcy złotych (pewnie i tak przed opodatkowaniem…). Ze statystyką to jest tak, że jak wychodzę z psem na spacer, to mamy średnio po trzy nogi.
Giełda - maszyna do produkcji pieniędzy…
…chciałoby się pomyśleć, oj chciałoby. Tylko że to jest najwyraźniej średni zysk tych, co w ogóle zarobili.
Bo nie bardzo widzę jak inaczej może on wyjść dodatni w grze o sumie ujemnej (nie szlag trafi prowizje…). I raczej nie ma tu znaczenia to, że jest już dzisiaj późno (to wpływa jedynie na to, że nie będę rozważał skomplikowanej kwestii czym jest “ujemny zysk”, którego istnienie zdaje się sugerować poprzednie zdanie).
Ale niech im będzie, liczby ponoć nie kłamią
Ja te dwadzieścia tysięcy (gdy już je znajdę, bo jakoś ich nie widzę) odłożyłbym pod materac do trzynastu trzymanych tam od roku (średnia za 2005). Tak, pod materac.
Przy obecnej inflacji taka inwestycja nie ma szans wejść do dziesiątki najgorszych jakich miałem okazję dokonać na giełdzie, a strategię inwestycyjną trzeba przecież dywersyfikować, jak mawiają wszyscy dookoła - chyba głównie wtedy, gdy nie wiedzą już co powiedzieć.
Zobaczymy ile uda się tam dorzucić po 2007 roku.

RSS
(głosów: 2, średnia: 4.5 / 5)






Brak komentarzy | Zostaw własny! |
komentarze przez RSS
Do tego wpisu nie dodano żadnych komentarzy.
Śledź na bieżąco nowe komentarze do tego wpisu!
Skorzystaj z
wątku RSS dla komentarzy do tego wpisu. Co to jest RSS? Sprawdź tutaj!
Zostaw własny komentarz